Kiedy Jae Kim uruchomił koreańską ciężarówkę do grillowania Chi’ Lantro BBQ w Austin w Teksasie, w lutym 2010 roku, pomyślał, że serwowanie koreańsko-meksykańskich tacos i burrito tłumowi w mieście będzie wystarczające, aby wzbudzić szum i doprowadzić go do jego marzenia o otwarciu restauracji. Ale brakowało jednego kawałka, i przyszedł do Kim pewnej pamiętnej nocy, gdy opłakiwał pozbycie się niewykorzystanej partii kimchi. Usmażył kimchi na frytkach i połączył je z innymi składnikami, a powstały oryginalne frytki Kimchi.

uzbrojony w niezwykle popularne frytki Kimchi i rosnące uznanie w kraju, Kim skalował Chi ’ Lantro jako koncept ceglany i otrzymał dodatkowy impuls dzięki pojawieniu się „Shark Tank” w 2016 roku. Marka właśnie obchodziła swoje 10-lecie i przygotowuje się do uruchomienia programu franczyzowego na rzecz rozwoju poza Austin.

w ostatnim wywiadzie dla „Fast Forward”, Kim podzielił się sześcioma wskazówkami, w jaki sposób uczynił Chi ’ Lantro wielkim sukcesem w ciągu ostatniej dekady.

1. Marzyć duże-ale zacząć małe

chociaż początkowo chciał zostać architektem, kim mówi, że w końcu zdał sobie sprawę, że projektowanie nie jest czymś, w czym mógłby się rozwijać. Otwarcie własnej restauracji wydawało się jednak bardziej realną szansą.

Po raz pierwszy otworzył kawiarnię, ale się nie udało—była po drugiej stronie ulicy od Starbucksa. Ale Kim nie pozwolił, by porażka go powstrzymała. Z 30,000 dolarów oszczędności i maksymalną kartą kredytową, kupił furgonetkę z jedzeniem i wynajął kucharza. Myślał, że wytrzyma co najmniej trzy miesiące z pieniędzy, które miał pod ręką.

Kim mówi, że dreaming big jest koniecznością dla każdego, kto chce wejść w branżę restauracyjną. Ale zaczynanie od małego z tylko food truckiem dało mu również mniej ryzykowny sposób na wprowadzenie marki Chi ’ Lantro.

„zawsze marzyłem o prowadzeniu restauracji” „Nigdy nie miałem na to pieniędzy. Nigdy nie miałem odpowiedniego doświadczenia. Ale food truck był dla mnie w tym czasie idealnym wyjściem, aby zacząć i zobaczyć, gdzie się udał.”

2. Grind każdego dnia

Większość w branży powie Ci, jak trudno jest otworzyć restaurację. A ciężarówka z jedzeniem może być jeszcze trudniejsza. Kim mówi, że czasami spał na ciężarówce, żeby zdążyć do 3 lub 4 nad ranem, obsługując nocne tłumy Austina. Potem musiałby się obudzić następnego dnia i zrobić to od nowa.

” nie ma czasu na szukanie. Muszę tylko gotować, obsługiwać naszych klientów, czyścić ciężarówkę, tweetować i robić to każdego dnia, i upewnić się, że nasi klienci otrzymują najlepsze, co mogę zaoferować”, mówi. „Nie ma sensu patrzeć w górę. Musisz udoskonalić to, co robisz dzisiaj i uwierzyć w to.”

dodaje, że postawa bez żalu w tamtych czasach popchnęła go do tego, by dał z siebie wszystko. „Wolałbym zawieść i po prostu powiedzieć sobie:” wiesz co? Starałem się jak mogłem. Tak ciężko pracowałem ” – mówi.

3. Play to the scene

Austin jest znane jako jedno z centrów kulturalnych kraju, siedziba silnej społeczności twórczej, solidnej sceny start-up, a także college (University of Texas) i stolica stanu.

jest również domem dla South By Southwest (SXSW), jednej z najważniejszych konferencji innowacji w kraju i festiwali muzycznych, która przyciąga tysiące odwiedzających Austin każdego marca. Wydarzenie okazało się świetną bazą startową dla Chi ’ Lantro na początku jego istnienia, jak mówi Kim, był w stanie wykorzystać wczesną popularność mediów społecznościowych, szczególnie silnego narzędzia wśród influencerów technologicznych, którzy uczestniczyli w SXSW.

parkując ciężarówkę w centrum Austin i stając przed tymi wpływowymi osobami, Chi ’ Lantro stało się nazwą na ustach wielu uczestników SXSW—tak bardzo, że marka ma teraz ciężarówkę stacjonującą tuż przed Centrum Kongresowym Austin dla każdego SXSW.

„wszystko było wtedy tylko na poziomie ulicy”, mówi o marketingu Chi ’ Lantro w pierwszych latach. „Pamiętam, jak zespoły grały przed naszym food truckiem, który przyciągał tłumy, a ludzie tweetowali i meldowali się. To było naprawdę zabawne doświadczenie. Wykorzystaliśmy całą scenę, i tak się spisywaliśmy, bo wszyscy tu są.”

4. Stwórz swój własny buzz

oczywiście SXSW to tylko tydzień w roku. Chi ’ Lantro nie zawsze mogło liczyć na to wydarzenie, aby przyciągnąć uwagę i klientów do tego, co ostatecznie stało się flotą pięciu food trucków.

w powolne noce Kim znalazła kreatywny sposób na przyciągnięcie gości. Kazał swoim kucharzom rzucać jedzenie na grilla, nawet jeśli nikt nie złożył zamówienia. Zapach, pomyślał, że zaprosi ludzi do ciężarówki, aby zobaczyć, co gotuje.

To była jedna z tych nocy, kiedy Kim opracowała oryginalne frytki Kimchi. Mówi, że nikt nie zamawiał kimchi, ponieważ nie byli z nią zbyt zaznajomieni, co oznaczało, że wyrzucał jej dużo. Więc postanowił rzucić trochę na grilla i zobaczyć, co się stało.

„karmelizowałem kimchi i były dwie rzeczy, których nie mówiliśmy, frytki i kimchi, ponieważ ludzie myśleli, że jesteśmy miejscem z taco i burrito”, mówi. „Więc pewnej nocy złożyłem wszystko na łóżku z frytkami. Na wierzch kładłam karmelizowane kimchi, Koreański grill, kolendrę, cebulę, sosy i nasiona sezamu i podawałam je pijanemu, który nie wiedział, co chce dostać.”

To był moment objawienia dla marki. Ci pijani klienci wracali raz po raz, a to budowało szum dla Chi ’ Lantro, który napędzał jego ciągły sukces.

5. Dostosuj swój biznes do formatu

podczas gdy food trucki pomogły Chi ’ Lantro ruszyć z miejsca, Kim wiedział, że chce przejść do tradycyjnych restauracji, które uważał za bardziej lukratywne. Ale to oznaczało, że musiał przekształcić markę w bardziej ceglany biznes.

„kiedy poszedłem do restauracji, wiedziałem, że musimy stać się bardziej codzienną kuchnią”, mówi Kim. „Chcę, aby ludzie przychodzili dwa razy w tygodniu i czuli się dobrze z jedzeniem u nas. Więc wprowadziliśmy miski ryżu i salaterki.

dodaje, że restauracje muszą bardziej myśleć o demografii w najbliższej okolicy. Na przykład, jeśli po drugiej stronie ulicy znajduje się marka jogi, restauracja powinna być ustawiona tak, aby uchwycić tego samego klienta, który idzie do studia.

” czy chcemy tego klienta? Tak-mówi. „Musimy więc wprowadzić coś, co im się podoba, ale nadal pozostajemy w naszej koncepcji.”

Chi ’ Lantro ma teraz sześć tradycyjnych restauracji i furgonetkę z jedzeniem.

6. Kontynuuj naukę

pojawienie się na „Shark Tank” w 2016 roku pomogło Chi ’ Lantro zdobyć uwagę kraju, a także zyskało na biznesie inwestycję shark Barbara Corcoran (od której Kim ostatecznie odeszła; „tylko moje serce mówi nie”, mówi).

Kim mówi, że pojawienie się w „Shark Tank” szczególnie pomogło mu lepiej zrozumieć finansowy świat restauracji. Zaczął bardziej zagłębiać się w szerszy świat branży restauracyjnej i dostępnych mu zasobów, a także angażował się w uczenie się na błędach innych marek.

„musiałem się tak wiele nauczyć” „Widziałem wiele sukcesów w naszej branży, a także wiele porażek w naszej branży. Wiele pojęć, które zbierają dużo pieniędzy i zawodzą. I naprawdę chciałem zrozumieć, dlaczego zawodzą.”

Edukacja trwa do dziś, gdy Kim przygotowuje się do uruchomienia programu franczyzowego dla Chi ’ Lantro.

„nie mogę dać franczyzobiorcom tego, czego Nie wiem; jestem równie odpowiedzialny za ich sukces” – mówi Kim. „Jesteśmy w stanie zaoferować, że nasza marka istnieje już od 10 lat i mówi wiele o tym, jacy jesteśmy, jak prowadzimy działalność i kim jesteśmy jako kultura firmy. I myślę, że ludzie w to uwierzą.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.